Jesús de Miguel, 30-letni napastnik drugoligowego CD Tenerife, zmarł we wtorek 3 listopada, po zderzeniu podczas poniedziałkowego meczu z FC Andorra. Śmierć potwierdził klub.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 2 listopada na stadionie Heliodoro Rodríguez López w meczu Segunda División. Według hiszpańskiego portalu Mundiario De Miguel biegł za długą piłką, a bramkarz Andorry Jesús Owono wybiegł z pola karnego i uderzył go kolanem. Zawodnik upadł i doznał zatrzymania krążenia, jak podaje Semana. Mecz przerwano, a piłkarza przewieziono do szpitala Nuestra Señora de Candelaria.
Potwierdzenie śmierci
Jak podają hiszpańskie media, CD Tenerife poinformował o śmierci zawodnika we wtorek o godz. 8:00. Wcześniej tego samego ranka klub komunikował, że stan piłkarza pogorszył się pod względem neurologicznym. W komunikacie klub napisał, że jest „rozbity z bólu”, i zaznaczył, że nie ma słów pocieszenia. Przyczyny śmierci poza opisanym urazem nie podano.
FC Andorra w poniedziałek po południu życzyła zawodnikowi szybkiego powrotu do zdrowia, a we wtorek rano złożyła kondolencje:
Kondolencje przekazała też Real Sociedad.
Kim był Jesús de Miguel
Urodził się 21 września 1996 w Madrycie, miał więc 30 lat. Występował jako napastnik i był znany jako „Demi”. Według Wikipedii wychował się w młodzieżowych drużynach Lugo Fuenlabrada i Leganés, a następnie grał m.in. w Fuenlabradzie, Navalcarnero, Unionistas de Salamanca i Castellón. Do Castellón przeszedł w styczniu 2023 roku.
W Tenerife występował od 8 lipca 2025. Klub ogłosił wtedy transfer, a kontrakt miał obowiązywać do czerwca 2028. Według Diario de Avisos wraz z drużyną awansował do drugiej ligi, w której grał w obecnym sezonie.
Rodzina
W dostępnych źródłach nie ma publicznych informacji o jego rodzinie. Wiadomo jedynie, że klub i rywale w komunikatach przekazali kondolencje jego bliskim.
Co dalej
Do chwili publikacji nie ma informacji o terminie pogrzebu ani o decyzji ligi w sprawie najbliższych meczów Tenerife. Nie podano też, czy sprawę badają odpowiednie organy. O sytuacji w hiszpańskim futbolu pisaliśmy także przy okazji zderzenia pociągów dużych prędkości w Hiszpanii, ale to odrębne wydarzenie.




