Sport

Antonelli może zostać mistrzem F1 już w Meksyku. Co musi zrobić

Kimi Antonelli może zostać mistrzem świata Formuły 1 już w niedzielę 1 listopada po Grand Prix Meksyku. Kierowca Mercedesa przed weekendem ma 123 punkty przewagi nad Georgem Russellem, a do tytułu wystarczy mu miejsce w pierwszej dziewiątce.

Jak wygląda tabela

Według zestawienia przedwyścigowego opisanego w Wikipedii Antonelli ma 365 punktów. Drugi jest jego partner z zespołu George Russell (o 123 punkty mniej), trzeci Lewis Hamilton (o 124 mniej). W Pucharze Konstruktorów Mercedes prowadzi z 607 punktami przed Ferrari (474).

Do końca sezonu zostało pięć rund i 125 punktów do zdobycia. Mistrzostwo może więc rozstrzygnąć się dopiero po Meksyku, bo po tym wyścigu pozostaną cztery rundy i 100 punktów.

Co musi się stać w niedzielę

Scenariusze są proste. Jeśli wyścig wygra ktoś inny niż Russell lub Hamilton, Antonelli zostaje mistrzem niezależnie od swojego wyniku i ich pozycji. Jeśli wygra Russell albo Hamilton, Włoch musi ukończyć wyścig w pierwszej dziewiątce.

Portal Grande Prêmio wylicza, że przy zwycięstwie Russella i dziewiątym miejscu Antonellego przewaga wyniosłaby dokładnie 100 punktów. O tytule decydowałaby wtedy liczba wygranych wyścigów, w której Włoch ma przewagę. Rywale mają matematyczne szanse tylko w trójce Antonelli – Russell – Hamilton.

Kontekst: pole position w Austin

Antonelli przyjeżdża do Meksyku po dobrym weekendzie w USA. Pisaliśmy o tym, gdy Antonelli wygrał kwalifikacje w Austin. Jeśli sięgnie po tytuł, będzie to jego pierwsze mistrzostwo świata w karierze. Wcześniej taki scenariusz opisywał także „Rzeczpospolita”.

Terminy

Grand Prix Miasta Meksyk odbywa się na torze Autódromo Hermanos Rodríguez w weekend 30 października – 1 listopada. Kwalifikacje zaplanowano na sobotę 31 października o 15:00 czasu lokalnego (UTC−6), czyli w sobotę wieczorem w Polsce. Ich wynik ustali pole position i ustawienie na starcie. Sam wyścig odbędzie się w niedzielę 1 listopada po południu czasu meksykańskiego, a w Polsce wieczorem.

Co to oznacza

Dla polskich kibiców oznacza to, że tytuł może paść już w niedzielny wieczór, a nie dopiero w ostatnich czterech rundach, z których finał zaplanowano w Abu Zabi na 6 grudnia. Jeśli Antonelli nie zakończy wyścigu w punktowanej dziewiątce przy wygranej Russella lub Hamiltona, rozstrzygnięcie przesunie się na kolejne Grand Prix. Wynik kwalifikacji pokaże, czy Włoch ma dobrą pozycję wyjściową do takiego scenariusza.

Kamila Banasik

Kamila Banasik - redaktorka DigitalNexus.pl. Pasjonatka rzetelnych informacji i kreatywna reporterka. Ukończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim.