Zaktualizowany projekt nowelizacji ustawy o Funduszu Kolejowym zakłada, że od 1 lipca 2027 roku część wpływów z opłaty paliwowej trafi do budżetu państwa. Autorzy twierdzą, że suma akcyzy i opłaty się nie zmieni.
Projekt nowelizacji ustawy o Funduszu Kolejowym oraz niektórych innych ustaw został w czwartek 29 października zaktualizowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Jak opisuje money.pl, pierwsza wersja dokumentu pojawiła się w lutym 2026 roku. Wtedy planowano wejście przepisów w życie na początku 2027 roku.
Nowe terminy i podział wpływów
Według najnowszej wersji ustawa ma zacząć obowiązywać 1 lipca 2027 roku. Do końca 2027 roku mają działać przepisy przejściowe, a główna zmiana, czyli większy udział kolei, ma wejść w życie 1 stycznia 2028 roku.
Obecnie opłata paliwowa jest dzielona tak:
- Fundusz Kolejowy: 19,45 proc.,
- Krajowy Fundusz Drogowy: 76,9 proc.,
- Fundusz rozwoju przewozów autobusowych: 3,65 proc.
W okresie przejściowym, od 1 lipca do 31 grudnia 2027 roku, podział ma wyglądać inaczej:
- Krajowy Fundusz Drogowy: 47,75 proc.,
- Fundusz Kolejowy: 12 proc.,
- Fundusz rozwoju przewozów autobusowych: 2,25 proc.,
- dochody budżetu państwa: 38 proc.
Budżet państwa nie dostawał dotąd pieniędzy bezpośrednio z opłaty paliwowej. W tym czasie udział wszystkich trzech funduszy będzie więc niższy niż obecnie. Money.pl nazywa to „podatkiem”. To ocena autora serwisu, a nie określenie z projektu.
Od 2028 roku więcej dla kolei
Od 1 stycznia 2028 roku udział budżetu ma zniknąć. Fundusz Kolejowy dostałby wtedy 50 proc. wpływów, Krajowy Fundusz Drogowy 47,75 proc., a fundusz autobusowy 2,25 proc. Jak pisze Gazeta Prawna, ten podział budził sprzeciw części branży drogowej. Jej przedstawiciele uważają, że oznacza to odejście od idei opłaty paliwowej z 2004 roku, gdy większość wpływów szła na drogi.
Money.pl pisze, że Fundusz Kolejowy ma stać się głównym krajowym źródłem finansowania Krajowego Programu Kolejowego do 2030 roku. Głównym beneficjentem byłaby spółka PKP PLK. O środki funduszu zabiega też Centralny Port Komunikacyjny, który ma budować kolej dużych prędkości.
Co to oznacza dla kierowców
Według autorów projektu suma stawek akcyzy i opłaty paliwowej ma pozostać na dotychczasowym poziomie. Ma to zapewnić neutralność zmian dla cen paliw i inflacji. Opłatę ustawowo płacą m.in. producenci i importerzy paliw, więc bezpośrednio na stacjach cen nie zmienia sama zmiana podziału pieniędzy. Ceny mogłyby wzrosnąć tylko wtedy, gdyby stawki zostały podniesione. Projekt tego nie przewiduje.
Zmiana dotyczy tego, kto dostanie pieniądze, a nie ile zapłacą kierowcy. W okresie przejściowym mniej trafi na drogi krajowe i autobusy, a w 2027 roku część wpływów zasili budżet. Do chwili publikacji nie wskazano, ile miliardów złotych oznacza 38 proc. wpływów. Projekt jest na etapie legislacyjnym, więc terminy i proporcje mogą się jeszcze zmienić.




