Policjanci z Radomia zatrzymali 11 osób podejrzanych o organizowanie pozorowanych kolizji i wyłudzanie odszkodowań komunikacyjnych w Wielkopolsce i województwie świętokrzyskim. Zabezpieczono mienie o wartości ponad 2 mln zł, a policja zapowiada kolejne zatrzymania.
Jak działała grupa
Sprawę od kilku miesięcy rozpracowywał Wydział do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Na podstawie zebranych materiałów Prokuratura Okręgowa w Radomiu wszczęła śledztwo obejmujące lata 2018–2026.
Według policji grupa działała według ustalonego schematu i podziału ról. Organizowano celowe zderzenia pojazdów, które następnie zgłaszano towarzystwom ubezpieczeniowym jako rzeczywiste kolizje. W procederze uczestniczyły osoby odpowiedzialne za organizację zdarzeń, właściciele aut oraz kierowcy, którzy celowo doprowadzali do zderzeń – policja nazywa ich „kaskaderami” – i oddalali się z miejsca. Byli też ludzie, którzy formalnie brali na siebie odpowiedzialność i podawali nieprawdziwe okoliczności zdarzenia.
Do inscenizowanych kolizji używano luksusowych samochodów o dużej wartości, rejestrowanych wcześniej „na słupy”, czyli na osoby, które nigdy nie były ich faktycznymi właścicielami.
Zatrzymania i zabezpieczone mienie
Zatrzymania przeprowadzono 20 i 27 października w kilkunastu miejscach w województwach świętokrzyskim i wielkopolskim. Pomagali kontrterroryści z Radomia oraz biegli z zakresu mechanoskopii z Laboratorium Kryminalistycznego KWP.
W miejscach zamieszkania zatrzymano 11 osób w wieku od 24 do 48 lat, w tym trzy kobiety. Policjanci zabezpieczyli:
- pojazdy o wartości około 1 mln zł, użyte do wyłudzeń,
- 432 tys. zł w gotówce,
- biżuterię,
- dokumentację oraz pojazdy i podzespoły ze śladami przerabiania numerów identyfikacyjnych.
Wydano też postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym na łączną kwotę ponad 2 mln zł.
Decyzje sądu i dalsze kroki
Wobec jednego podejrzanego Sąd Rejonowy w Radomiu zastosował tymczasowy areszt na 3 miesiące. Pozostali usłyszeli środki wolnościowe: poręczenia majątkowe o łącznej wartości ponad 800 tys. zł, dozory policyjne i zakazy kontaktowania się z innymi podejrzanymi.
Za udział w organizacji fikcyjnych zdarzeń drogowych i wyłudzaniu odszkodowań grozi do 10 lat więzienia. Policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy i planowane są kolejne zatrzymania. Zatrzymanym przysługuje domniemanie niewinności.
Pełny komunikat opublikowała Policja Mazowiecka na portalu policja.pl.




