Polska

Rosyjska propaganda gra operacją służb przy Królewcu. Dwie sprzeczne narracje

Analitycy Disinfo Digest wskazują, że rosyjska propaganda wykorzystuje operację polskich służb przy granicy z obwodem królewieckim do dwóch sprzecznych przekazów: o panice i o rzekomych przygotowaniach Polski do wojny.

Disinfo Digest ostrzegł w alercie FIMI z 2 listopada, że rosyjskie środowiska propagandowe przedstawiają działania polskiej Policji, Straży Granicznej i wojska w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim jako część „rzekomego planu militarnego” wymierzonego w obwód królewiecki.

Ośrodek opisał to w poście na X:

Dwie sprzeczne narracje

Według Disinfo Digest propaganda jednocześnie ośmiesza polskie służby, pokazując ich działania jako przejaw paniki i nieuzasadnionego strachu, i kreuje obraz Polski jako państwa przygotowującego prowokację militarną przeciwko Rosji. Ośrodek zwraca uwagę, że przekaz sugeruje, iż polskie instytucje świadomie wykorzystują nieistniejące zagrożenie, by uzasadnić wzmacnianie ochrony granicy.

Analitycy wiążą to z próbą podważania sensu inwestycji w bezpieczeństwo, w tym programu Tarcza Wschód. Przekaz ma też straszyć rosyjskim potencjałem jądrowym, który miałby w ciągu kilku godzin zniweczyć przygotowania obronne Polski i NATO, a Rosję przedstawiać jako potencjalną ofiarę Zachodu. Zdaniem Disinfo Digest buduje to uzasadnienie dla ewentualnych rosyjskich działań, bo odpowiedzialność za przyszły konflikt przypisuje się Polsce i NATO. Przekaz ma być rozpowszechniany m.in. przez Aleksandra Koca.

Tło: operacja służb

Powodem działań są sygnały o możliwej dywersji przy granicy z Królewcem. O powstaniu sztabu operacji pisaliśmy w tekście o sztabie Policji na Warmii, Mazurach i Podlasiu. Premier Donald Tusk mówił z kolei, że służby zareagowały na niepokojący ruch przy granicy.

Policja: zawiadomienie ws. fałszywych doniesień

W czwartek 5 listopada Policja poinformowała na X, że do Prokuratora Krajowego trafiło zawiadomienie o przestępstwie na szkodę zastępcy komendanta głównego nadinsp. dr. Tomasza Michułki. Dotyczy znieważenia funkcjonariusza i zniesławienia przez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w mediach społecznościowych. Sugerowały one, że wydał on rozkaz wyposażenia oddziałów prewencji w broń maszynową, by użyć jej wobec uczestników zgromadzeń pod Trybunałem Konstytucyjnym.

Policja wskazuje, że w rzeczywistości postawienie sił w gotowości i ich wyposażenie wynikało z konieczności przeciwdziałania możliwym aktom sabotażu i dywersji na północno-wschodniej granicy.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.