Prokurator skierował w środę 4 listopada akt oskarżenia przeciwko europosłowi Grzegorzowi Braunowi – ustalił TVN24. Chodzi o kradzież flag Ukrainy i UE, zniszczenie wystawy w Sejmie oraz zniesławienie organizatorów akcji „Żonkile”.
Informację o skierowaniu aktu oskarżenia jako pierwszy podał dziennikarz TVN24 Patryk Michalski, a za nim m.in. RMF24 i WP. Do chwili publikacji nie znaleźliśmy na stronach prokuratury osobnego komunikatu o skierowaniu aktu do sądu, więc szczegóły pochodzą z ustaleń TVN24.
Cztery czyny w akcie oskarżenia
Według TVN24 akt oskarżenia obejmuje:
- kradzież zuchwałą flagi ukraińskiej z ratusza w Białej Podlaskiej,
- kradzież zuchwałą flagi Unii Europejskiej z gmachu ówczesnego Ministerstwa Przemysłu w Katowicach,
- zniszczenie wystawy poświęconej społeczności LGBT w budynku Sejmu,
- zniesławienie organizatorów akcji „Żonkile”, w tym Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, podczas debaty prezydenckiej „Super Expressu”.
Oprócz Brauna oskarżonych jest pięć osób. Dwie mają odpowiadać za współsprawstwo kradzieży flag – wśród nich jest poseł Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz. Kolejne trzy osoby są oskarżone o pomocnictwo przy zabraniu ukraińskiej flagi w Białej Podlaskiej; według TVN24 przyniosły Braunowi drabinę i pomagały ją ustawić.
Co wiadomo o zarzutach
Te same zdarzenia były przedmiotem zarzutów, które Braun usłyszał 20 sierpnia w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Jak podano w komunikacie prokuratury z 21 sierpnia, flagę w Białej Podlaskiej zabrano 30 kwietnia 2025 roku z balkonu urzędu miasta, a szkodę gminy oszacowano na 20 zł. Zniesławienie, czyli czyn z art. 212 § 2 k.k., zarzucono mu za wypowiedź z 28 kwietnia 2025 roku o akcji „Żonkile”. Za ten czyn grozi grzywna, ograniczenie wolności albo do roku więzienia.
Wcześniej prokuratura wskazywała, że wniosek o uchylenie immunitetu dotyczył kradzieży flagi ukraińskiej, kradzieży flagi UE, zniszczenia wystawy w Sejmie i pomówienia, a flagę z Katowic wyceniono na 388 zł (komunikat Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga). Sprawę flagi UE opisywaliśmy w tekście o incydencie w Katowicach.
Po ogłoszeniu zarzutów prokurator krajowy Dariusz Korneluk przekazał w TVN24, że Braun nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Sam Braun mówił, że flaga została zdjęta na jego „prośbę i wyraźne polecenie”, a odpowiedzialność za asystenta bierze na siebie – podał Polsat News.
To nie pierwszy akt oskarżenia
W lipcu 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego Warszawa Praga-Południe wcześniejszy akt oskarżenia – dotyczył m.in. zdarzeń w Narodowym Instytucie Kardiologii z 2022 roku. To odrębne postępowanie.
Co dalej
Akt oskarżenia nie oznacza winy – Braun jest oskarżonym i obowiązuje go domniemanie niewinności. O winie rozstrzygnie sąd. Do chwili publikacji nie podano, do którego sądu trafił akt, ani kiedy może ruszyć proces. Nie ma też publicznie dostępnej reakcji Brauna na skierowanie aktu oskarżenia.




