Michał O. to 24-letni obywatel Polski z Ostrowca Świętokrzyskiego. Według śledczych w sobotę 7 listopada zastrzelił sześć osób na Rynku Głównym w Krakowie, a tego samego dnia – troje członków swojej rodziny w Ostrowcu. Prokuratura Krajowa uznała atak w Krakowie za przestępstwo o charakterze terrorystycznym. Sprawca jest w stanie krytycznym w szpitalu i do tej pory nie usłyszał zarzutów.
Co wiadomo o sprawcy
- Ma 24 lata, jest obywatelem Polski i mieszkał w Ostrowcu Świętokrzyskim – przekazały prokuratura i policja.
- Nie był wcześniej karany ani notowany.
- Miał pozwolenie na broń. Według prokuratury – na dwie jednostki broni. Jego ojciec, jedna z ofiar, miał pozwolenie na dziewięć sztuk i był instruktorem strzelectwa.
- Według prokuratury w Krakowie strzelał z broni automatycznej. W jego samochodzie znaleziono kolejne egzemplarze broni i amunicję.
- Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował doniesienia, że był żołnierzem: „Mężczyzna nie był i nie jest żołnierzem WP i nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem”.
Klub Sportowy Świt Starachowice, z którym łączono sprawcę, oświadczył, że „osoba ta nigdy nie była w naszym klubie szkolona w zakresie strzelań dynamicznych, taktycznych ani bojowych”. Przedstawiciel klubu powiedział TVP Info, że 24-latek był na strzelnicy o
statni raz pod koniec sierpnia, a w 2026 r. tylko dwa razy. Klub współpracuje ze służbami.
Atak na Rynku Głównym
W sobotę tuż po godz. 15 zamaskowany napastnik wjechał samochodem na Rynek Główny od strony ul. Sławkowskiej i strzelał do przypadkowych osób. Potem uciekał ulicami Grodzką i Stradomską. Na skrzyżowaniu Stradomskiej i Dietla policjanci postrzelili go i obezwładnili. Pierwszy patrol podjął działania 23 sekundy po zgłoszeniu (oś czasu akcji policji).
Zginęło sześć osób – cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Według wojewody małopolskiego Krzysztofa Klęczara wśród zabitych jest czworo obywateli Polski, obywatel Wielkiej Brytanii i kobieta niebędąca obywatelką Polski. Rannych zostało 16 osób, w tym dwóch policjantów i sam sprawca. Przebieg ataku opisaliśmy w tekście o zatrzymaniu strzelca na Rynku.
Zabójstwa w Ostrowcu Świętokrzyskim
W sobotę wieczorem policjanci, w tym kontrterroryści, weszli do rodzinnego domu sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim. Znaleziono tam ciała trzech osób z ranami postrzałowymi. Według świętokrzyskiej policji to rodzice sprawcy i jego 21-letnia siostra (Magdalena Oksińska) (więcej o przeszukaniu domu). Prokuratura podała, że zginęli 7 listopada, czyli w dniu ataku w Krakowie.
Śledztwo: terroryzm i trzy zabójstwa
W niedzielę prokurator z małopolskiego wydziału Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wszczął jedno śledztwo w obu sprawach. Obejmuje ono zabicie sześciu osób w Krakowie i usiłowanie zabójstwa wielu innych, w tym policjantów, jako przestępstwo o charakterze terrorystycznym, a także zabicie trzech osób w Ostrowcu Świętokrzyskim (art. 148 § 3 Kodeksu karnego). „Materiał dowodowy wskazuje, iż czynów tych dokonała ta sama osoba” – napisała Prokuratura Krajowa. Prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że oba czyny są zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności.
Sprawca przebywa w szpitalu pod nadzorem służb. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Tomasz Waszczuk powiedział, że gdy stan zdrowia 24-latka na to pozwoli, prokuratura postawi mu zarzuty i zdecyduje o środku zapobiegawczym; przesłuchanie „w najbliższych godzinach, czy dniach może nie być możliwe”. Śledczy sprawdzą też, co sprawca robił przed atakiem, w tym kwestię pozwolenia na broń (więcej o decyzji prokuratury).
Więcej o zamachu w Krakowie
- Prokuratura: atak w Krakowie będzie ścigany jako czyn terrorystyczny
- Policja opublikowała oś czasu akcji w Krakowie. Interwencja w 3. minucie
- Policja ujawnia nowe informacje po przeszukaniu mieszkania Michała O.
- Tusk: w domu sprawcy zamachu w Krakowie znaleziono martwe osoby
- Żałoba narodowa w niedzielę i poniedziałek
- Zamach w Krakowie w światowych mediach
- Zamach w Krakowie: co wiemy – relacja z aktualizacjami




