Od 1 listopada szpitale mają obowiązek przekazywać Narodowemu Funduszowi Zdrowia godzinowe zestawienia pracy personelu medycznego. Za uchylanie się od niego grożą kary.
Dotąd NFZ dostawał godzinowe raporty z ambulatoriów, natomiast ze szpitali – zestawienia tygodniowe. Jak podała PAP, przez to zdarzały się przypadki pracy lekarzy w dwóch placówkach w tym samym czasie. Nowy obowiązek ma ograniczyć takie sytuacje.
Co dokładnie muszą przekazywać szpitale
Placówki mają raportować dni oraz godziny rozpoczęcia i zakończenia udzielania świadczeń przez osoby wykonujące zawody medyczne. Obowiązek obejmuje świadczeniodawców leczenia szpitalnego, niezależnie od zakresu świadczeń. Dane przekazuje się wstecznie, do właściwych oddziałów wojewódzkich NFZ.
Pierwsze zestawienie – za listopad – szpitale muszą dostarczyć do 20 grudnia. Kolejne mają trafiać do funduszu co miesiąc, w tym samym terminie.
Podstawa prawna i sposób raportowania
Obowiązek wprowadziła nowelizacja rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Według PAP została opublikowana w sierpniu, a zmiana jest częścią pakietu zapowiedzianego w lipcu przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę. Projekt trafił do konsultacji publicznych 20 lipca. Jak podaje portal Nasz Tomaszów, rozporządzenie nosi datę 25 sierpnia i zostało ogłoszone w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1137; dodaje ono do ogólnych warunków umów nowy § 6a.
NFZ przewidział kilka równorzędnych ścieżek przekazywania danych, m.in. przez Portal Świadczeniodawców oraz automatycznie, przez bezpośrednią wymianę danych między systemem szpitala a systemem oddziału funduszu. Do automatycznej wymiany służy komunikat XML o nazwie CZPR. Rzecznik NFZ Jakub Gołąb, cytowany przez PAP, zapewniał, że fundusz opublikował już komunikat wdrożeniowy i specyfikację techniczną, by szpitale i dostawcy oprogramowania mogli wcześniej przygotować systemy. Według niego format XML pozwala zintegrować raportowanie z dotychczasowymi narzędziami do ewidencji czasu pracy.
Kary za niewywiązanie się z obowiązku
Szpitalom, które nie będą terminowo raportować, grożą kary umowne. Jak podaje rynekzdrowia.pl, mogą one sięgać 2 proc. – według portalu Nasz Tomaszów chodzi o 2 proc. kontraktu. Ministerstwo Zdrowia uzasadniało projekt tym, że dane o rzeczywistym czasie udzielania świadczeń ułatwią NFZ bieżącą analizę zgodności realizacji świadczeń z harmonogramami personelu zgłoszonego do umowy.
Co to oznacza
Dla dyrektorów szpitali i działów kadr oznacza to konieczność dostosowania systemów do ewidencji i eksportu godzin pracy – pierwszy termin mija 20 grudnia. Dla lekarzy pracujących w kilku placówkach grafiki będą łatwiejsze do zestawienia przez fundusz, więc nakładające się godziny mogą zostać wychwycone. Dla pacjentów zmiana nie wprowadza nowych procedur. Jej celem jest weryfikacja, czy personel zgłoszony do kontraktu faktycznie udziela świadczeń.




