Heidi Klum pojawiła się na swojej 25. halloweenowej imprezie w Nowym Jorku w sobotę 31 października przebrana za gigantyczną, odciętą dłoń. Jak podaje CBS News, kostium wzorowała na własnej lewej ręce.
Impreza odbyła się w klubie Cathédrale w Nowym Jorku. Według CBS News modelka była nie do rozpoznania: widać było tylko jej oczy i usta, a z ust ściekała sztuczna krew. Klum pokazała też język do fotografów. Magazyn Variety opisuje strój jako realistycznie wyglądającą odciętą ludzką dłoń.
Pomysł i przygotowania

Gwiazda powiedziała CBS, że pomysł wziął się z patrzenia na własną rękę. Miała pomyśleć, że mogłaby jakoś zmieścić w niej swoje ciało. Ubieranie się w kostium zajęło jej według relacji około pięciu–sześciu godzin, a samo jego wykonanie trwało dużo dłużej. Największym problemem było noszenie: „Hands down, the hardest thing is carrying it” – powiedziała, dodając, że strój jest bardzo ciężki.

Na kostiumie odwzorowano m.in. linie dłoni i żyły. Na palcu serdecznym jest też tatuaż z imieniem męża. Z kolei według Yahoo Entertainment pierścionek zaręczynowy znalazł się na szczycie kostiumu. Klum zapowiadała wcześniej w rozmowie z magazynem People, że look będzie „bardzo, bardzo krwawy”, jak pisze The Hollywood Reporter. Do tego partnerstwo z marką win Apothic: na imprezie podawano wino w saszetkach przypominających worki z krwią.
Na Instagramie opublikowała film z zapowiedzią, podpisany „TALK TO THE HAND”, jak podaje Just Jared. Przez cały tydzień wrzucała też fragmenty przygotowań, a fani zgadywali, kim będzie.
Tradycja „królowej Halloween”
Impreza obchodziła w tym roku 25-lecie. Rok wcześniej Klum przebrała się za Meduzę, a jej mąż, muzyk Tom Kaulitz, za greckiego żołnierza zamienionego w kamień, jak pisze Variety. W 2026 roku Kaulitza nie było na imprezie, bo według CBS jest w trasie koncertowej. Do jej najgłośniejszych wcieleń należy robak z 2022 roku, który stał się viralem. Wcześniej była m.in. E.T., pawiem, Fioną z „Shreka” i Jessicą Rabbit, wymienia The Hollywood Reporter. Przy kostiumach współpracuje ze specjalistą od efektów charakteryzatorskich Mikiem Marino.



