Boeing 787-9 Dreamliner linii Lufthansa doznał poważnych uszkodzeń na lotnisku we Frankfurcie. Podczas postoju przy bramce zapadło się przednie podwozie maszyny, co wyglądało jak klasyczny „nose down”.
Do incydentu doszło w czwartek 4 czerwca 2026 roku na lotnisku Frankfurt (FRA). Samolot o rejestracji D-ABPQ przygotowywał się do wylotu na rejs LH450. W momencie, gdy załoga i obsługa naziemna były gotowe do odlotu, przednie podwozie nagle zapadło się, a nos maszyny uderzył o płytę lotniska.
Na nagraniach z lotniska widać, jak ogromny Dreamliner „klęka” na nosie przy bramce. Na szczęście nikt nie ucierpiał – nikt nie znajdował się w bezpośrednim zagrożeniu.
Co się stało?
Według wstępnych informacji Lufthansy i lotniska, przyczyną był najprawdopodobniej problem techniczny z mechanizmem podwozia. Samolot został natychmiast wyłączony z eksploatacji. Lot LH450 został odwołany, a pasażerowie zostali przekierowani na inne połączenia.
Boeing 787-9 to jeden z najnowocześniejszych samolotów szerokokadłubowych w flocie Lufthansy. Uszkodzenie nosa maszyny oznacza, że naprawa będzie kosztowna i czasochłonna – Dreamliner najprawdopodobniej na dłuższy czas zniknie z rozkładu lotów.
Reakcje w sieci
Nagranie błyskawicznie obiegło internet. Użytkownicy spekulują, czy doszło do błędu przy obsłudze podwozia, czy może był to problem techniczny samego mechanizmu. Niektórzy przypominają podobne incydenty z przeszłości (m.in. w British Airways).
Na razie Lufthansa i władze lotniska nie podały oficjalnej przyczyny zdarzenia – trwają oględziny i dochodzenie.
To kolejny niecodzienny incydent na europejskich lotniskach w ostatnich tygodniach. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar i dramatycznych scen w powietrzu.





