Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował w TVN24, że w Polsce zidentyfikowano 140 przemysłowych lodówek podatnych na cyberataki. Wezwał przedsiębiorców do wyłączenia zagrożonych urządzeń z użytkowania.
Gawkowski odniósł się do fali ataków na urządzenia chłodnicze w Europie. Według ministra w całej Europie u producentów lodówek wykryto podatności, które pozwalają urządzenia wyłączać, atakować i zmieniać w nich temperaturę.
Minister zaznaczył, że zagrożone urządzenia służą nie tylko do przechowywania żywności. Mogą w nich leżeć także drogie preparaty czy krew. „W Polsce zidentyfikowaliśmy 140 takich lodówek” — powiedział.
Skąd liczba 140
Liczbę ustalił CERT Polska. We wtorek 4 listopada dyrektor NASK-PIB Radosław Nielek poinformował, że po incydencie we Francji przeskanowano polską sieć pod kątem lodówek dostępnych z internetu. Szef CERT Polska Marcin Dudek przekazał, że wykryto 140 urządzeń widocznych w sieci, co może ułatwiać atak, a ich właściciele dostali zalecenia.
Dudek wyjaśnił, że liczba dotyczy urządzeń, nie lokalizacji. Kilka lodówek mogło stać w jednym sklepie i należeć do jednego dostawcy. Według niego CERT skontaktował się z każdym z podmiotów, wśród których były też znane sieci handlowe. Około 70 firm po interwencji odłączyło sprzęt od sieci.
Atak w Polsce
CERT Polska potwierdził, że w Polsce doszło do ataku na urządzenia chłodnicze. Według szefa zespołu zaatakowano dwa urządzenia — w małym sklepie spożywczym i u dystrybutora żywności — bez strat materialnych. Auchan Polska poinformowała o nieprawidłowościach w działaniu systemów sterowania urządzeniami chłodniczymi.
Dudek ocenił, że to nie są skomplikowane ataki. Sprawcy masowo skanują sieć, szukają takich urządzeń i testują proste hasła oraz znane od lat podatności. Jego zdaniem takie sprzęty nie powinny być wystawiane bezpośrednio do internetu, a zdalny dostęp trzeba zapewniać w bezpieczny sposób. Dodał, że lodówki są najmniej groźne spośród urządzeń dostępnych z sieci — groźniejsze są ataki na energetykę czy wodociągi.
Skala w Europie
Według Gawkowskiego w październiku we Francji atak objął ok. 700 supermarketów. Hakerzy przejęli kontrolę nad lodówkami i zamrażarkami i zmieniali ustawienia temperatury, co prowadziło do psucia się żywności. O analizie Forescout, według której Polska jest piąta na świecie pod względem narażonych interfejsów chłodniczych, pisaliśmy wcześniej.
Główny Inspektorat Sanitarny analizuje skalę zagrożenia i przygotowuje działania, które mają ograniczyć ryzyko trafienia do sprzedaży żywności przechowywanej w niewłaściwych warunkach.




