Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec potwierdził w poniedziałek 2 listopada, że w piątek osobiście zgodził się na przejście sędziów TK wybranych przez Sejm przez teren KPRM do siedziby Trybunału. Kancelaria Prezydenta wskazuje na odpowiedzialność premiera Donalda Tuska.
Co powiedział Grabiec
Jak przekazał w TVN24 w „Rozmowie Piaseckiego”, o zgodę na przejście zwróciły się policja i Służba Ochrony Państwa, powołując się na bezpieczeństwo sędziów. Grabiec mówił, że o planach sędziów dowiedział się wcześniej, a decyzja o terminie nie należała do rządu: „sędziowie wybrali moment”. Relacjonują to m.in. RMF24 i WP.
Szef KPRM przekonywał, że rozwiązanie pozwoliło uniknąć szarpaniny. Wskazywał, że sędziowie wcześniej próbowali wchodzić głównym wejściem i, jak twierdzi, byli atakowani przez manifestantów podburzanych przez polityków PiS. Według Interii Grabiec nazwał sędziów wybranych przez Sejm „bohaterami” i zapewnił o zaufaniu do nich. Dodał też, że do Karola Nawrockiego w tej sprawie wyznaczono jego i ministra finansów Andrzeja Domańskiego, ale zaproszenia nie było.
Odpowiedź Kancelarii Prezydenta
Kancelaria Prezydenta opublikowała w poniedziałek rano wpis na X. Napisano w nim, że policja weszła na teren TK tylnym wejściem od strony KPRM, więc Grabiec „musiał wydać na to zgodę”, a o wszystkim „musiał wiedzieć” premier Tusk. Według KPRP to on odpowiada za sytuację.
Wpis ukazał się przed wypowiedzią Grabca w TVN24, więc KPRP opierała się na doniesieniach medialnych. Do chwili publikacji nie ma jej reakcji na słowa szefa KPRM.
Tło sporu
W piątek 30 października pod budynek TK w Warszawie przyjechały duże siły policji. Funkcjonariusze, według relacji medialnych, nie weszli do samej siedziby Trybunału. Siedmiu sędziów, w tym prezes Bogdan Święczkowski, oceniło wydarzenia jako bezprawne, o czym pisaliśmy w tekście „Siedmiu sędziów TK o wydarzeniach z piątku: całkowicie bezprawne”. Sędziowie wybrani przez Sejm mają omówić zagrożenia dla porządku konstytucyjnego i podjąć w tej sprawie uchwałę.
Grabiec ocenił też, że koalicja rządząca dąży do „resetu konstytucyjnego”, ale nie ma większości potrzebnej do zmiany konstytucji. Według niego koalicja z niepokojem patrzy na działania prezydenta, który nie zaprosił wybranych przez Sejm sędziów na ślubowanie.
Co to oznacza
Potwierdzenie zgody przesuwa spór z pytania „kto wpuścił sędziów” na pytanie o odpowiedzialność polityczną i prawną za interwencję policji. Obóz prezydencki będzie wskazywał na premiera. Rząd powołuje się na względy bezpieczeństwa. Spór o to, kto jest w Polsce legalnym sędzią TK, nadal nie jest rozstrzygnięty. Kolejny krok to uchwała sędziów.




