Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zaprzeczył słowom Andrzeja Dudy o rzekomej nocie dla placówek w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. W poniedziałek Radosław Sikorski ostro skrytykował prezydenta przed wtorkową Radą Bezpieczeństwa Narodowego.
Sprawa zaczęła się od wypowiedzi byłego prezydenta w Kanale Zero. Andrzej Duda relacjonował, że ambasador w Chinach Jakub Kumoch zadzwonił do niego po rozmowie z prezydentem Karolem Nawrockim. Według Dudy Kumoch uznał, że nota dyplomatyczna z Polski, która miała wyjaśniać za granicą sytuację w Trybunale Konstytucyjnym, jest niezgodna z prawdą, i odmówił jej przedstawiania.
Oficjalne stanowisko MSZ
W sobotę 31 października rzecznik resortu odpowiedział na platformie X. Napisał, że MSZ nie wysyłało na placówki żadnej noty dotyczącej Trybunału, a „taki dokument nie istnieje”. Dodał też, że „można szukać sposobu na polityczne zaistnienie, ale nie trzeba przy tym produkować fikcji”.
Wewiór przypomniał ponadto, że Sikorski „w geście wyciągniętej ręki” zostawił na stanowiskach ambasadorów, o których utrzymanie prosił Duda, w tym Kumocha i Pawła Solocha. Jego zdaniem „fikcją okazało się również ich odcięcie od politycznych korzeni w PiS”.
Tło: rezygnacje ambasadorów
Kumoch (Chiny) i Soloch (Rumunia) zrezygnowali w związku z kryzysem wokół Trybunału. Soloch określił wydarzenia wokół TK jako próbę bezprawnego przejęcia instytucji, jak podaje Zero.pl. Sikorski mówił wcześniej o naciskach z Pałacu, o czym pisaliśmy po rezygnacji obu dyplomatów. W piątek Sikorski odpowiedział Kumochowi na X, że nie reprezentuje już Rzeczypospolitej. Spór o obsadę placówek trwa zresztą od tygodni, a prezydent odsyłał w nim szefa MSZ do premiera Tuska.
W poniedziałek Sikorski powiedział, że prezydent osobiście nakłaniał ambasadorów do rezygnacji. Dodał: „To nie jest rola prezydenta”. Jak podał bankier.pl, była to jego wypowiedź z tego dnia. Kumoch zaprzeczał wcześniej zarzutom o naciski, według Zero.pl.
RBN i Grzegorz Braun
We wtorek 3 listopada odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez Nawrockiego. Kontrowersje budzi możliwa obecność ludzi Grzegorza Brauna. Sikorski mówił dziennikarzom, że prezydent „zaprasza, kogo chce”, w tym „ruskie onuce”. Według WP dodał, że prezydent nie ma obowiązku zapraszania Brauna, a taka decyzja byłaby „skandaliczna”. Ocenił też, że RBN straciła powagę i bywa zwoływana w „błahych sprawach”.
W niedzielę 1 listopada Sikorski na X skomentował spotkanie prezydenta z Grzegorzem Braunem i Włodzimierzem Skalikiem z Konfederacji Korony Polskiej. Napisał, że miejscem Brauna nie jest Pałac Prezydencki, lecz „paka”. Według poniedziałkowych relacji prasowych rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz miał odpowiedzieć „zmieńcie prawo”, czyli że skład RBN wynika z przepisów. Z kolei jeden z ministrów rządu ocenił, że prezydentowi chodzi o walkę z koalicją.
Co dalej
Przebieg wtorkowej RBN pokaże, czy wśród zaproszonych znajdą się przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej. Poprzednio, 11 lutego, reprezentował ją Skalik. Spór o Trybunał nadal trwa: przewodniczący KRS Dariusz Zawistowski apelował o dopuszczenie wszystkich wybranych przez Sejm sędziów do orzekania, a sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska odmówiła zgody na wjazd kogokolwiek na teren Trybunału i zaproponowała spotkanie z prezydentem w Pałacu. Do chwili publikacji MSZ nie przedstawiło dokumentu, który mógłby rozstrzygnąć, co Kumoch faktycznie otrzymał.




