Steve Ellis, wokalista brytyjskiego zespołu Love Affair, znany z przeboju „Everlasting Love”, zmarł w piątek 30 października w wieku 76 lat. Informację przekazano na jego oficjalnym profilu na Facebooku.
Według komunikatu opublikowanego na Facebooku muzyk zmarł spokojnie wieczorem 30 października, w obecności bliskich, po powikłaniach przewlekłej choroby. Tak wpis cytuje m.in. Billboard. Rodzina nie podała, jaka to była choroba. Jak relacjonuje portal WFTV, powołując się na People, Ellis mówił jeszcze w tym roku w rozmowie z The Strange Brew, że zakończył koncertowanie w 2025 roku z powodu kłopotów z płucami.
Śmierć potwierdził też wieloletni przyjaciel artysty, autor piosenek David Courtney, który napisał o tym w poście na Facebooku (cytuje go Billboard).
Kim był Steve Ellis
Stephen John Ellis urodził się 7 kwietnia 1950 roku w Edgware pod Londynem. Karierę zaczął jako nastolatek. Według jego strony internetowej, na którą powołuje się Billboard, w wieku 15 lat dołączył do północnolondyńskiej grupy Soul Survivors. Zespół zmienił później nazwę na Love Affair.
„Everlasting Love” i szczyt list przebojów
Piosenkę napisali Buzz Cason i Mac Gayden, a pierwszy nagrał ją amerykański wokalista soulowy Robert Knight. Wersja Love Affair, wydana w grudniu 1967 roku, trafiła na pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów. Jak podaje WFTV, zepchnęła z niej „Hello, Goodbye” Beatlesów, a Ellis miał wtedy 17 lat. Według Gold Radio w nagraniu pojawił się jako jedyny członek zespołu, a za instrumenty odpowiadali muzycy sesyjni.
Jak zauważa Deadline, w Stanach Zjednoczonych największy sukces odniosła później wersja Carla Carltona z 1974 roku. Love Affair nigdy nie był tam dużą marką, ale w Wielkiej Brytanii zespół miał kilka kolejnych przebojów. Deadline wymienia m.in. „She Smiled Sweetly”, „Rainbow Valley”, „A Day Without Love” i „One Road”. Wśród członków grupy byli Lynton Guest, Rex Brayley, Maurice Bacon i Mick Jackson.
W 1969 roku Ellis rozpoczął karierę solową. Przez kolejne dekady nagrywał i występował, często z odnowionymi składami Love Affair. Według Guardiana współpracował też z Paulem Wellerem.
Rodzina i pożegnania
Jak podaje Daily Voice, muzyk zostawił żonę Val. Gold Radio pisze też o synu Louisie i córkach, a cytuje to we wpisie jednego z przyjaciół artysty.
Paul Weller pożegnał Ellisa jako drogiego przyjaciela i nawiązał do tytułu jego największego przeboju (relacja serwisu Karlobag). Przyjaciele i koledzy po fachu wspominają go w mediach społecznościowych jako świetnego wokalistę i życzliwego człowieka. Facebookowy wpis rodziny zachęca fanów do dzielenia się wspomnieniami.
Co to oznacza dla czytelników w Polsce
„Everlasting Love” w wykonaniu Love Affair od dekad pojawia się w polskich rozgłośniach radiowych i na składankach przebojów lat 60. Informacje o pogrzebie nie zostały do chwili publikacji podane.




