Kryptowaluty

Binance po ataku hakerskim: klienci wypłacili netto 5,3 mld dolarów

Po ataku hakerskim z 29 października z Binance wypłynęło netto 5,28 mld dolarów — wynika z danych opublikowanych we wtorek 3 listopada przez giełdę i jej szefa Richarda Tenga. Według Binance odpływ hamuje, a godzinowe wpłaty zaczęły przewyższać wypłaty.

Jak podaje CoinDesk, w ciągu 46 godzin po ataku klienci wypłacili z giełdy łącznie 10,97 mld dolarów. Po odjęciu wpłat daje to odpływ netto 5,28 mld dolarów. Dane pochodzą z analiz on-chain, które udostępnił Richard Teng, a samo zestawienie opublikowało konto Binance na X.

Giełda zwraca uwagę na godzinę 03:00 czasu UTC we wtorek (04:00 czasu polskiego). Według jej wpisu godzinowe wpłaty przewyższały wtedy wypłaty.

Szczyt paniki w niedzielę

Według CoinDesk presja wypłat była największa 1 listopada. W szczytowej godzinie wypłaty przekroczyły wpłaty o 936 mln dolarów, a łączna wartość wypłat w ciągu jednej godziny sięgnęła 1,24 mld dolarów. Później tempo odpływu spadało. Między 1 listopada a wczesnym rankiem 3 listopada wpłaty wyniosły łącznie 5,69 mld dolarów.

We wtorek nad ranem godzinowa nadwyżka wpłat nad wypłatami wynosiła około 10 mln dolarów. Skumulowany odpływ netto nadal wynosił jednak 5,28 mld dolarów. Teng napisał na X, że trend zaczyna pokazywać więcej wpływów, bo godzinowe wpłaty przewyższają wypłaty.

CoinDesk zastrzega, że skradzione 6,4 mld dolarów to osobna kwota. Nie wszystkie wypłaty da się też przypisać klientom reagującym na włamanie. Zestawienie nie rozróżnia powodów wypłat.

Dokąd poszły środki

Założyciel Binance Changpeng Zhao napisał we wtorek na X, że według publicznych raportów tylko 6–10 proc. wypłat trafiło na inne giełdy scentralizowane. Większość miała trafić do portfeli prywatnych, które – jak ocenił – nie weszły jeszcze w interakcję z giełdami zdecentralizowanymi. To jego ocena, nie dane giełdy.

Wcześniej CZ pisał, że Binance pokryła straty z własnego bilansu: nie pożyczała pieniędzy, nie sprzedawała aktywów i nie pozyskiwała kapitału. Opisywaliśmy też, że giełda uzupełniła około 90 proc. strat. Według wpisów Binance z 3 listopada wypłaty są przywracane etapami, po zakończeniu kontroli bezpieczeństwa. Odblokowano kolejne aktywa w sieci Ethereum, w tym m.in. LINK, SHIB i ONDO.

Tło: atak i wskazanie sprawców

FBI przypisało atak z 29 października północnokoreańskiej grupie TraderTraitor. Pisaliśmy o tym w tekście o apelu FBI do branży o blokady adresów. Według CoinDesk Korea Północna zaprzecza udziałowi w włamaniu. Początki sprawy opisaliśmy, gdy Binance zaczęła badać możliwy atak.

Co to oznacza dla użytkowników w Polsce

Dla klientów Binance kluczowe jest stopniowe przywracanie wypłat: nie wszystkie aktywa i sieci są jeszcze dostępne, a giełda zapowiada kolejne etapy. Salda mają być pokryte z własnych środków giełdy. Dane o odpływie nie oznaczają straty klientów, tylko przepływy kapitału. Po takich zdarzeniach rośnie liczba fałszywych wiadomości i linków, więc informacji szukaj wyłącznie na oficjalnych kanałach Binance i nikomu nie podawaj haseł ani kodów.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.