Ciekawostki

Teleskop NASA Swift spada na Ziemię. Agencja podała szansę, że ktoś ucierpi

Obserwatorium Neil Gehrels Swift, 1,5-tonowy teleskop NASA, ma wejść w atmosferę w środę 4 listopada. Agencja podała, że większość konstrukcji spłonie, a ryzyko dla ludzi jest niskie.

Jak podała NASA w komunikacie z poniedziałku 2 listopada, Siły Kosmiczne USA przewidują wejście ok. 1,5-tonowego (ok. 3200 funtów) satelity w atmosferę około godz. 3:30 czasu wschodniego USA 4 listopada. Niepewność prognozy wynosi 11 godzin w obie strony. Po przeliczeniu na czas polski środek prognozy to ok. godz. 9:30, a całe okno obejmuje więc przedział od wtorku wieczorem (ok. 22:30) do środy wieczora (ok. 20:30).

Gdzie mogą spaść fragmenty

Według komunikatu NASA agencja spodziewa się, że większość statku spłonie, ale część elementów przetrwa wejście w atmosferę. Z uwagi na niskie nachylenie orbity ewentualne miejsca upadku ograniczają się do pasa między 20,6 st. szerokości południowej a 20,6 st. szerokości północnej. Polska i Europa leżą poza tym obszarem.

Jak podaje CBS News, powołując się na AP, najprawdopodobniej szczątki wpadną do oceanu. W potencjalnej strefie są jednak części Afryki, Australii, Indii, Azji Południowo-Wschodniej oraz Ameryki Środkowej i Południowej. Według naukowca misji Brada Cenki mogą ocaleć drobne elementy z wolframu, cięższego od ołowiu, oraz fragmenty luster.

Jakie jest ryzyko

NASA oceniła, że ryzyko, iż ktokolwiek na Ziemi ucierpi, jest niewielkie. Jak podają CBS News i AP, to ok. 1 do 2100. Agencja zapowiada, że razem z Siłami Kosmicznymi będzie dalej monitorować wejście w atmosferę i aktualizować prognozy. Inne ośrodki podają nieco inne terminy: według jednego z serwisów prognoza Aerospace Corporation wskazywała na 4 listopada z większym marginesem niepewności, a wcześniejsze doniesienia mówiły o 6 listopada. Wiążąca jest ostatnia prognoza NASA.

Dlaczego Swift spada

Teleskop wystartował w 2004 roku i badał błyski gamma, najpotężniejsze eksplozje we Wszechświecie. Projektowano go na dwuletnią misję pierwotną. Po 21 latach pracy jego orbita zaczęła szybko opadać z powodu wzmożonej aktywności Słońca, która zwiększyła opór atmosfery.

NASA zleciła firmie Katalyst Space za 30 mln dolarów próbę podniesienia teleskopu na wyższą orbitę. Z powodu problemu z kontrolą orientacji statku LINK misja nie doszła do skutku. Jej cel zmieniono na testy technik spotkania w kosmosie. NASA zakończyła pracę Swifta 23 października, gdy krążył niżej niż 275 km nad Ziemią.

Co to oznacza

Dla mieszkańców Polski zdarzenie nie niesie zagrożenia, bo ślad szczątków nie obejmie Europy. Śledzić je można w komunikatach NASA. Jeśli ktoś znajdzie w strefie ewentualnych upadków podejrzany fragment metalu, NASA zwykle zaleca, by go nie dotykać i zgłosić służbom. Dla astronomów oznacza to koniec jednego z kluczowych narzędzi do szybkiej obserwacji błysków gamma. NASA zapowiada, że szuka sposobów, by tę lukę wypełnić, m.in. dzięki istniejącym teleskopom.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.