Polska

Sebastian Majtczak skazany za wypadek na A1. Sąd w Piotrkowie ogłosił wyrok

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał w środę 21 października Sebastiana Majtczaka na osiem lat więzienia za spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. To maksymalna kara, jaką przewidywały przepisy obowiązujące w chwili zdarzenia.

Wyrok ogłosiła sędzia Renata Folkman, jak podaje portal brd24.pl, który relacjonował sprawę z sali sądowej. Sąd uznał oskarżonego za winnego spowodowania wypadku z 16 września 2023 r. Według tego portalu Majtczak będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po odbyciu trzech czwartych kary. Wyrok nie jest prawomocny.

Co się stało na A1

Do wypadku doszło 16 września 2023 r. na autostradzie A1 w rejonie Sierosławia w powiecie piotrkowskim. BMW prowadzone przez Majtczaka uderzyło w Kię, którą podróżowało małżeństwo z pięcioletnim synem. Kia uderzyła w bariery i stanęła w płomieniach. Cała rodzina zginęła.

Według opinii biegłych przedstawionej w procesie BMW jechało z prędkością od 315 do 329 km/h, a Kia około 140 km/h, jak podaje motoguru.pl.

Ucieczka, ekstradycja, proces

Po wypadku Majtczak wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na początku 2024 r. opuścił tam areszt i odwołał się od decyzji o dopuszczalności ekstradycji. Do Polski trafił w maju 2025 r. W areszcie tymczasowym przebywa od 26 maja 2025 r. Tę datę przywołała w sądzie sędzia Folkman.

Proces przed sądem rejonowym ruszył 22 października 2025 r. Akta liczą blisko 30 tomów. Sąd przesłuchał świadków, w tym policjantów, strażaków i pasażerów BMW. Wysłuchał też biegłych od rekonstrukcji wypadku.

Na początku października, w mowach końcowych, prokurator Aleksander Duda zażądał ośmiu lat więzienia i 15-letniego zakazu prowadzenia pojazdów. Według PAP prokuratura chciała też po milionie złotych zadośćuczynienia dla rodziców każdej z dwojga zmarłych dorosłych ofiar i 200 tys. zł dla brata jednej z nich. Obrona wnosiła o uniewinnienie. Sąd odrzucił wniosek jednego z obrońców o wznowienie przewodu sądowego, uznając go za spóźniony.

Dlaczego maksimum to osiem lat

Ośmioletnia kara to górna granica za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym według przepisów obowiązujących we wrześniu 2023 r. Zaostrzone kary za najcięższe wypadki drogowe, w tym wyższe niż osiem lat, wprowadzono później. Dlatego do tej sprawy nie mogły mieć zastosowania.

Co dalej

Od wyroku przysługuje apelacja do sądu okręgowego. Do chwili publikacji nie ustalono, czy obrona lub prokuratura ją złożą.

Kamila Banasik

Kamila Banasik - redaktorka DigitalNexus.pl. Pasjonatka rzetelnych informacji i kreatywna reporterka. Ukończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim.

Komentarze

Bądź pierwszy — dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Komentarze moderujemy zgodnie z regulaminem.