Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że od godz. 4.00 czasu moskiewskiego we wtorek 27 października wstrzymało ostrzał w kierunku Chersonia. Zawieszenie broni w okupowanych Ołeszkach potwierdziła też strona ukraińska.
Według Reutersa rosyjski resort obrony napisał na Telegramie, że przerwał ostrzał w kierunku Chersonia o 4.00 czasu moskiewskiego (3.00 czasu kijowskiego, 2.00 w Polsce), aby przygotować operację humanitarną w Ołeszkach. Miasto leży na lewym brzegu Dniepru, naprzeciwko Chersonia, który kontroluje Ukraina. Rosjanie zajęli je w pierwszych dniach inwazji w lutym 2022 r.
Kijów potwierdza
Dmytro Łubiniec, ukraiński rzecznik praw człowieka i szef ukraińskiego zespołu negocjacyjnego, napisał, że zawieszenie rozpoczęło się o tej samej porze. Jak przekazał Reuters, Łubiniec zapewnił: „strona ukraińska wywiązuje się ze swoich zobowiązań”. Według niego porozumienie zawarto we współpracy z rosyjską rzeczniczką praw człowieka Janą Łantratową, a koordynowała je pierwsza dama USA Melania Trump. Ukraiński Sztab Generalny podał, że rozejm ma umożliwić dostarczenie pomocy mieszkańcom i przygotowanie swobodnej ewakuacji cywilów (według PAP).
Biały Dom poinformował 23 października, że obie strony zgodziły się tymczasowo wstrzymać walki w Ołeszkach, a pośredniczyła w tym Melania Trump. W sprawie miasta apelował też papież Leon XIV, o czym pisaliśmy po jego rozmowie telefonicznej z Putinem.
Sytuacja w mieście
Według ONZ w Ołeszkach pozostaje do 2 tys. osób. Nie mogą wyjechać z powodu min na drogach i ataków dronów, a brakuje im żywności i leków. Strona amerykańska mówiła o ok. 50 dzieciach w tej grupie (za PAP). Miasto zostało zalane po zniszczeniu tamy w Nowej Kachowce.
Walki poza strefą rozejmu
Rozejm ma charakter lokalny. Reuters podaje, że we wtorek rosyjskie uderzenia trafiły w Kijowie w Most Południowy i infrastrukturę metra, co wymusiło wstrzymanie ruchu. Rosyjski resort obrony twierdzi, że atakował też infrastrukturę transportową w Kijowie, węzeł logistyczny w obwodzie charkowskim oraz obiekty przemysłowe i statki towarowe.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie wykluczył w poniedziałek 26 października, że rozejm w Ołeszkach może być precedensem dla podobnych porozumień w innych miejscach frontu (według PAP). To tylko ogólna deklaracja: nie podano żadnych konkretnych kolejnych porozumień.
Co to oznacza
Dla mieszkańców Ołeszek to pierwsza od dawna szansa na dostawy żywności i leków oraz na wyjazd z miasta, jeśli ewakuacja ruszy. Dla Chersonia oznacza przerwę w ostrzale z tego kierunku. Nie podano, jak długo rozejm ma obowiązywać ani kiedy wyjadą pierwsze konwoje. Nie jest to też rozejm w całej wojnie: uderzenia na inne ukraińskie miasta trwają. Dla Polski to przede wszystkim sygnał o trwających kontaktach Kijowa i Moskwy przy udziale USA, bez wpływu na bieżące decyzje czy ceny.




