Analitycy Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK opublikowali raport, z którego wynika, że algorytm platformy TikTok może być wykorzystywany do celów propagandowych. Badanie objęło treści widoczne dla polskich użytkowników w kontekście sześciu wrażliwych tematów związanych z Chinami: Sinciangu, Tybetu, masakry na placu Tiananmen, Tajwanu, praw człowieka w Chinach oraz obozów reedukacyjnych.
Jak stwierdzono w konkluzjach raportu: „istnieją uzasadnione podstawy, by sądzić, że algorytm odpowiedzialny za pozycjonowanie treści na TikToku może podlegać manipulacji i być wykorzystywany do celów propagandowych. Dotyczy to między innymi działań mających na celu kształtowanie wizerunku danego kraju, w tym przypadku pozytywnego obrazu Chin. Wyniki pokazują, że przeciętny polski użytkownik platformy, poszukujący informacji na tematy związane z Chinami – zwłaszcza w kwestiach wrażliwych, takich jak Sinciang, Tybet, prawa człowieka i obozy reedukacyjne – otrzymywałby treści o charakterze zdecydowanie prochińskim. W przypadku TikToka nie ma mechanizmu bezpośredniej cenzury (jak w chińskojęzycznej wersji aplikacji Douyin), a niektóre tematy traktowano jako „zawór bezpieczeństwa”, którego firma ByteDance używa, by odeprzeć oskarżenia o stronniczość i współpracę z chińskim rządem”.
Badanie prowadzono przez trzy miesiące (od 16 lipca do 16 października 2025 r.) na sześciu nowo utworzonych kontach zarejestrowanych w Polsce. Analizowano pierwsze dwadzieścia wyników wyszukiwania dla każdego hasła, łącznie zgromadzono prawie 10 tysięcy materiałów. Treści klasyfikowano jako prochińskie, neutralne, krytyczne, antychińskie lub niepowiązane.
W przypadku Sinciangu aż 59 proc. materiałów miało charakter prochiński – dominowały reklamy turystyczne i filmy influencerów podkreślające rozwój regionu oraz dobre warunki życia Ujgurów. Podobny wzorzec zaobserwowano przy haśle „Tybet” (45 proc. treści prochińskich). Przy hasłach dotyczących praw człowieka i obozów reedukacyjnych również przeważały narracje zgodne z oficjalną linią Pekinu. Wyjątkiem okazała się masakra na placu Tiananmen – tu 77 proc. treści było krytycznych wobec władz Chin. Przy Tajwanie zdecydowaną większość stanowiły neutralne materiały podróżnicze.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że na platformie działają konta rozpowszechniające profesjonalnie przygotowaną propagandę, często udającą treści amatorskie. Nie są one oznaczane jako media państwowe. Skala działań w języku polskim jest na razie ograniczona, ale może rosnąć. Raport podkreśla, że taka sytuacja stoi w sprzeczności z unijnymi i polskimi zasadami przejrzystości oraz wolnego dostępu do informacji.
NASK zaleca krytyczne podejście do treści pojawiających się na TikToku oraz szczególną ostrożność przy publikowaniu na platformie materiałów i danych – zwłaszcza przez podmioty rządowe i osoby związane z aparatem państwowym. Platforma, podporządkowana chińskiemu podmiotowi ByteDance działającemu w ramach chińskiego systemu prawnego, ma potencjał, by stać się narzędziem operacji wpływu.
Source: raport Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK „Manipulacja algorytmami: China w oczach polskich użytkowników platformy TikTok” (2026). ISBN: 978-83-68356-64-9





