Szef Africa CDC Jean Kaseya powiedział, że Afryka „jeszcze nie wygrywa” z epidemią eboli. Według danych przytaczanych przez media liczba potwierdzonych zakażeń przekroczyła 10 tys., a zgonów jest blisko 5 tys.
Kaseya, dyrektor generalny Africa CDC, mówił o sytuacji po spotkaniu z ponad 40 ministrami zdrowia z państw Afryki. Jak podaje nigeryjski serwis Premium Times, przytaczając jego wypowiedź, dane pokazują, że „na razie nie wygrywamy”. Wymienił 10 172 potwierdzone przypadki i 4 932 zgony. Według tego samego źródła ministrowie uzgodnili przygotowanie wszystkich państw na możliwe przypadki, koordynację działań ponad granicami, utrzymanie otwartych granic i wzmocnienie nadzoru epidemiologicznego.
Skala epidemii
Za epidemię odpowiada wirus Bundibugyo, a ognisko zgłoszono w Demokratycznej Republice Konga w maju 2026 roku. Dane przypisywane Europejskiemu Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) mówią o 10 193 potwierdzonych przypadkach i 4 960 zgonach w DRK na dzień 28 października. Premium Times, powołując się na WHO, podaje dla DRK 10 141 przypadków i 4 928 zgonów według stanu na 26 października, w ośmiu prowincjach. Różnice wynikają z odmiennych dat i metod zestawień.
Wcześniejsze dane WHO pokazują tempo wzrostu. Według komunikatu WHO (Disease Outbreak News) na 6 października było 8 728 potwierdzonych przypadków, w tym 4 205 zgonów, a średnia z poprzednich siedmiu dni wynosiła 72 nowe przypadki dziennie. Od tamtej pory przybyło więc około 1,5 tys. potwierdzonych zakażeń. Epicentrum pozostaje w prowincji Ituri.
Kaseya, cytowany przez serwisy The Sun Nigeria i The Nigeria Lawyer, mówił też o zmianie geograficznego rozkładu choroby i o tym, że epicentrum się przesuwa. Mówił, że łącznie na kontynencie potwierdzono ponad 10 200 przypadków i ponad 5 tys. zgonów.
Przypadki poza DRK
Kenia zgłosiła dziewięć potwierdzonych przypadków i dwa zgony; zakażenie zostało zawleczone z DRK. Uganda, według Premium Times, odnotowała 20 potwierdzonych przypadków i dwa zgony oraz jeden przypadek prawdopodobny. W Nigerii 20 października potwierdzono pierwszy od ponad dekady przypadek: dotyczył 42-letniej Szwajcarki, u której wykryto szczep Bundibugyo. Po jej ewakuacji regionalny dyrektor WHO ds. Afryki Mohamed Janabi poinformował, że w Nigerii nie ma już potwierdzonych chorych. WHO zaznaczyła jednak, że nie oznacza to uznania Nigerii za wolną od eboli. Według raportu nigeryjskiego NCDC z 29 października monitorowano 62 osoby z kontaktu z chorą.
Szerzej o ostrzeżeniach Kaseyi dotyczących możliwego zawleczenia choroby do Europy pisaliśmy w tekście o ostrzeżeniu, że ebola może dotrzeć do Wielkiej Brytanii.
Co to oznacza
Dla czytelników w Polsce ryzyko pozostaje niskie: z przytoczonych źródeł nie wynika, by potwierdzono przypadki w Polsce. Osoby planujące podróż do DRK, Ugandy, Kenii lub Nigerii powinny sprawdzać komunikaty WHO, MSZ i Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Ebola przenosi się przez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi chorych, a na szczep Bundibugyo, według danych WHO i CDC, nie ma zatwierdzonej szczepionki.




