Demokraci wygrali wybory połówkowe w USA i według projekcji amerykańskich mediów przejmą w styczniu kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Donald Trump przyznał, że Demokraci „dobrze się spisali”.
Według projekcji NBC News Demokraci zdobyli co najmniej 218 mandatów potrzebnych do większości w Izbie Reprezentantów, a ich ostateczny stan posiadania ma wynieść ok. 252–255 miejsc. Szacunki MS NOW są niższe i mówią o co najmniej 245. Różnice wynikają z tego, że część okręgów wciąż nie została rozstrzygnięta. Republikanie wchodzili w wybory z niewielką przewagą w obu izbach. Liderem Demokratów w Izbie jest Hakeem Jeffries i według NBC News ma zostać nowym spikerem po rozpoczęciu kadencji Kongresu w styczniu.
Senat: przełamanie w czerwonych stanach
Większym zaskoczeniem jest Senat. Republikanie mieli w nim przewagę 53 do 47, a do przejęcia izby Demokraci potrzebowali czterech mandatów netto. Według NBC News odebrali Republikanom siedem miejsc: w Iowa, Kansas, Ohio, Maine, Karolinie Północnej, Karolinie Południowej i Teksasie. Stacja wylicza, że Demokraci będą mieli w nowej izbie 53 mandaty.
Symbolem wieczoru jest Teksas. Jak podaje Guardian, James Talarico pokonał tam republikanina Kena Paxtona i przerwał 38-letnią passę Demokratów bez wygranej w wyścigu do Senatu w tym stanie. W Maine republikańska senator Susan Collins uznała porażkę z demokratą Troyem Jacksonem, co podała agencja Reutera.
Reakcja Trumpa i powody porażki
Trump w nocy powiedział w rozmowie z Fox News, że Demokraci „dobrze się spisali” i „walczyli ciężko”. Według BBC przyznał też, że wojna z Iranem miała wpływ na utratę Kongresu przez Republikanów. Newsweek cytuje z kolei jego wpis na Truth Social, w którym prezydent napisał, że nie był na karcie do głosowania, a gdyby był, „wygraliby w osuwisku”. Zapytany o wojnę, wskazał na ceny benzyny.
Z sondażu AP wśród wyborców wynika, że najważniejszymi tematami były koszty życia i korupcja w rządzie, a wyborcy byli głęboko niezadowoleni z prezydenta. Washington Post pisze, że Demokraci wykorzystali niezadowolenie z cen i wojny w Iranie.
Historyczne „pierwsze razy”
Euronews podkreśla, że wybory przyniosły kilka przełomów: pierwszą czarnoskórą gubernatorkę, pierwszego otwarcie homoseksualnego senatora i pierwszą gubernatorkę pochodzenia rdzennych Amerykanów. Z kolei w Florida, jak podaje BBC, gubernatorem został republikanin Byron Donalds, popierany przez Trumpa, pierwszy czarnoskóry gubernator tego stanu.
Co to oznacza
Od stycznia Trump nie będzie miał większości w żadnej z izb na ostatnie dwa lata kadencji. Demokraci zapowiadają m.in. kontrolę nad administracją, a kontrola Senatu oznacza wpływ na zatwierdzanie nominacji rządowych i sędziowskich. Dla Polski i Europy istotne będą dwie rzeczy: Kongres odpowiada za finansowanie pomocy wojskowej i budżet obronny USA, a stanowisko Demokratów wobec wojny z Iranem może ograniczyć swobodę prezydenta w polityce zagranicznej. Zmiana układu sił nie nastąpi jednak natychmiast, bo obecny Kongres działa do początku stycznia.
Ostateczne wyniki oficjalnie ogłoszą władze stanowe, a część wyścigów wciąż nie jest rozstrzygnięta.




