Świat

Komyszuwacha: bilans ataku na schron rośnie, Zełenski mówi o 40 ofiarach

Liczba ofiar rosyjskiego ataku na schron w Komyszuwasze w obwodzie zaporoskim wzrosła do co najmniej 37, a prezydent Wołodymyr Zełenski w środę 4 listopada mówił już o 40 zabitych. Euronews opublikował nagranie z kamery noszonej przez policjanta, który zginął w ataku.

Do ataku doszło w poniedziałek 2 listopada. Jak podaje Kyiv Independent, powołując się na przekazy ukraińskich służb i słowa Zełenskiego, najpierw rosyjskie lotnictwo zbombardowało szkołę, w której rozdawano pomoc humanitarną. Po pierwszym uderzeniu ludzie schronili się w schronie, a na ten obiekt spadło kolejnych dziewięć bomb lotniczych. Wcześniej o tym samym ataku pisaliśmy, gdy służby mówiły o 24 zabitych.

Rośnie bilans, wielu zaginionych

Pełniący obowiązki szefa Zaporoskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Mychajło Semikin poinformował w środę, że liczba zabitych wzrosła do 37. Dzień wcześniej mówił o 31 ofiarach i około 48 zaginionych, a we wtorek wieczorem – o 58 osobach uznawanych za zaginione. Według agencji Interfax-Ukraina wśród zabitych jest m.in. dwóch ratowników i czterech policjantów.

Później Zełenski przekazał, że potwierdzono 40 zgonów, a ponad 30 osób może nadal znajdować się pod gruzami. Dodał, że części ciał nie udało się jeszcze zidentyfikować. Według ukraińskiej policji, cytowanej przez agencję UNN, zidentyfikowano dotąd 12 osób, a 59 uznaje się za zaginione. Część z nich może się znaleźć wśród już odnalezionych ofiar. Policjanci pobierają od rodzin materiał do badań DNA.

Prezydent opisał sytuację we wpisie na X:

W obwodzie zaporoskim ogłoszono trzydniową żałobę, od 3 do 5 listopada. Akcję poszukiwawczą utrudniają rosyjskie drony, które według Semikina nasiliły ataki w rejonie tragedii. Na miejscu pracują ratownicy DSNS, w tym przewodnicy psów i saperzy.

Nagranie z kamery policjanta

Euronews opublikował film z kamery noszonej przez policjanta, który zginął w tym ataku. Według stacji, powołującej się na ukraińską policję, nagranie pokazuje moment przed uderzeniem bomby w schron, urządzony w budynku dawnej szkoły. Euronews podaje, że użyto bomby FAB-3000 o masie około trzech ton. Ukraińska policja przekazała, że w ataku zginął także funkcjonariusz, którego kamera zarejestrowała zdarzenie.

Według DSNS ratownicy i policjanci przybyli na miejsce po pierwszym uderzeniu, gdy pojawiło się zagrożenie kolejnym. Schronili się, ale Rosjanie uderzyli ponownie w to samo miejsce. Zginęli dwaj 44-letni ratownicy, Denys Konowałenko i Ołeksij Suszczewski.

Reakcja Kijowa i kontekst

Zełenski nazwał atak „wyjątkowo okrutnym” i stwierdził, że dowodzi on braku woli Rosji do deeskalacji. Podkreślił też, że Rosjanie musieli wiedzieć, iż mieszkańcy otrzymywali tam pomoc co tydzień. Komyszuwacha leży około 20 km od linii frontu. Według Zaporoskiego Centrum Śledczego od listopada 2025 roku jest traktowana jako miejscowość frontowa z powodu powtarzających się ataków kierowanymi bombami lotniczymi.

Co dalej

Akcja ratunkowa trwa, a bilans może jeszcze wzrosnąć. Do chwili publikacji Rosja nie odniosła się do zarzutów w źródłach, z których korzystaliśmy. Ostateczne dane o liczbie zabitych i zaginionych będą zależeć od identyfikacji ciał i zakończenia prac na miejscu.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.