Polityka

Obajtek o wniosku o areszt: nie ucieknę, choć ktoś chce mnie przygarnąć

Daniel Obajtek, europoseł PiS i były prezes Orlenu, zapewnia, że nie zamierza wyjeżdżać z Polski, choć jak twierdzi, część osób oferuje mu schronienie za granicą. To reakcja na wniosek prokuratora generalnego o uchylenie mu immunitetu, zatrzymanie i tymczasowy areszt w sprawie cen paliw z 2023 r.

Wniosek skierował do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Poinformował o tym w czwartek 15 października w mediach społecznościowych. Jak przekazał, zgoda PE jest potrzebna, by prokurator mógł ogłosić zarzuty, wykonać czynności z udziałem podejrzanego i zabezpieczyć śledztwo wobec „realnej obawy matactwa”.

Czego dotyczy sprawa

Śledztwo nadzoruje Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Według prokuratury, cytowanej m.in. przez TVN24 i Polskie Radio, Obajtek jako prezes Orlenu miał w październiku 2023 r., przed wyborami parlamentarnymi, polecić podwładnym obniżenie cen hurtowych i detalicznych paliw. Miał to zrobić, „kierując się przesłankami niemającymi charakteru ekonomicznego”, wbrew procedurom i sytuacji rynkowej koncernu. W przekazie prokuratury chodziło o ceny na poziomie maksymalnie 5,99 zł za litr.

Interia, powołując się na komunikat Prokuratury Krajowej, pisze o stratach przekraczających 4,1 mld zł. Żurek mówił, że za zarzucane czyny grozi do 25 lat więzienia. Dodał, że w razie postawienia zarzutów prokuratura najpewniej zabezpieczy majątek podejrzanego. Według Polskiego Radia zarzuty usłyszało już pięcioro menedżerów. To wciąż wniosek, a nie zarzut ani wyrok. Obajtek nie został w tej sprawie oskarżony, a o losie wniosku zdecyduje Parlament Europejski.

Odpowiedź Obajtka

Zaraz po informacji Żurka europoseł napisał na X, że jeśli chcą go zatrzymać za to, że Polacy tankowali poniżej 6 zł, „to proszę bardzo”. Postawił jednak warunek: w celi ma siedzieć także premier Donald Tusk, który, jak przypomniał, obiecywał paliwo po 5,19 zł.

We wtorek 27 października, jak podaje Wirtualna Polska i Wprost, Obajtek został zapytany, czy – jak część polityków objętych śledztwami – wyjedzie za granicę. Zaprzeczył. Według relacji mediów powiedział, że niektórzy chcą go nawet „przygarnąć”, ale on nie ma takiego zamiaru, i że „przyjmuje to na klatę”. Nawiązanie do Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego pochodzi z relacji Wprost.

Czwarty wniosek i dalsza procedura

To już czwarty wniosek o uchylenie immunitetu Obajtka. Wcześniejsze prokuratura kierowała w grudniu 2024 r., w lipcu 2025 r. i w maju 2026 r. Według Interii i Euronews, w kwietniu 2026 r. Parlament Europejski uchylił mu immunitet w jednej z wcześniejszych spraw, razem z trzema innymi polskimi europosłami. Wniosek w sprawie cen paliw musi przejść zwykłą ścieżkę: analizę w komisji prawnej JURI, a następnie głosowanie na posiedzeniu plenarnym. Terminu nie podano.

Co to oznacza

Dopóki PE nie zagłosuje, Obajtek korzysta z immunitetu i nie może zostać zatrzymany ani zatrzymany w celu aresztowania w tej sprawie. Z doświadczeń wcześniejszych wniosków wynika, że procedura w Brukseli trwa tygodnie lub miesiące. Dla kierowców i akcjonariuszy Orlenu bezpośrednich skutków na razie nie ma, ale sprawa może wrócić w sporze o rolę państwowych spółek przed wyborami.

Kamila Banasik

Kamila Banasik - redaktorka DigitalNexus.pl. Pasjonatka rzetelnych informacji i kreatywna reporterka. Ukończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim.