Policja zatrzymała 57-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o wyłowienie ogromnego, legendarnego suma z jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu. Ryba, która pływała w zbiorniku od około 20 lat i była dobrze znana wśród wędkarzy, miała ponad 170 centymetrów długości.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu, pod koniec maja. Mężczyźni wynajęli rowerek wodny i wypłynęli na środek jeziorka, co jest na tym akwenie zabronione. Wyłowili suma w okresie ochronnym tego gatunku (trwającym do 31 maja), a następnie wrzucili go żywcem do bagażnika samochodu. Według świadków ryba długo się męczyła.
Sprawa szybko wywołała ogromne oburzenie w mediach społecznościowych. Internauci publikowali nagrania i zdjęcia, na których widać, jak mężczyźni ignorują protesty obserwatorów i odjeżdżają z rybą. Sum był traktowany przez wędkarzy jako lokalna atrakcja i legenda – w przeszłości, gdy ktoś go złowił, zwykle wypuszczano go z powrotem do wody.
W środę, 3 czerwca, Komenda Rejonowa Policji Warszawa VII poinformowała o zatrzymaniu 57-latka. Mężczyzna został zatrzymany na Pradze Południe i obecnie jest przesłuchiwany. Trwają poszukiwania drugiego uczestnika zdarzenia.
– Czynności zostały podjęte na podstawie doniesień medialnych – przekazała podinsp.Joanna Węgrzyniakz Komendy Rejonowej Policji Warszawa.
Policja gromadzi materiał dowodowy. Mężczyźnie mogą zostać postawione zarzuty związane z nielegalnym połowem ryb w okresie ochronnym oraz łamaniem regulaminu akwenu.
Sprawa wywołała burzliwą dyskusję w internecie – od ostrego potępienia „kłusownictwa” i „barbarzyństwa”, po głosy bagatelizujące incydent. Mnóstwo jest też komentarzy namawiających do deportacji Ukraińców łamiących prawo w Polsce.





