Hiszpańska policja zatrzymała dziś Jonathana Andica, syna założyciela Mango, w związku ze śmiercią jego ojca Isaka Andica. Tragedia, która wydawała się tragicznym wypadkiem w górach Montserrat, teraz budzi coraz więcej pytań. Śledczy analizują rozbieżności w zeznaniach i zawartość telefonu 45-latka.
Co wydarzyło się w grudniu 2024 roku?
ŚMIERĆ ZAŁOŻYCIELA MANGO WSKAZUJE NA ZABÓJSTWO, A SYN PRZEDSIĘBIORCY JEST PODEJRZANYM
⚖️ Jonathan Andic, syn założyciela Mango, został tymczasowo zwolniony po wpłaceniu kaucji w wysokości 1 miliona euro.
🚔 Przedsiębiorca został zatrzymany przez katalońską policję i jest podejrzany o zabójstwo w związku ze śmiercią swojego ojca, Isaka Andica.
⛰️ Śmierć założyciela Mango miała miejsce w 2024 roku podczas wycieczki w górzystym rejonie Barcelony.
👀 Władze ponownie otworzyły sprawę po wykryciu sprzeczności w zeznaniach oraz dowodów, które wykluczyły przypadkowy wypadek.
🏢 Firma Mango nadal działa pod kierownictwem Toniego Ruiza i jest obecna na ponad 120 rynkach na całym świecie.
14 grudnia 2024 roku 71-letni Isak Andic, twórca jednego z największych imperiów mody w Europie, wybrał się na wędrówkę z synem Jonatanem po popularnym szlaku Les Feixades w masywie Montserrat niedaleko Barcelony. Trasa uchodzi za stosunkowo bezpieczną i chętnie odwiedzaną przez rodziny.
Podczas spaceru biznesmen spadł z wysokości ponad 100 metrów i poniósł śmierć na miejscu. Początkowo wszystko wskazywało na nieszczęśliwy wypadek – Jonathan był jedyną osobą obecną przy zdarzeniu i natychmiast wezwał pomoc. Policja katalońska (Mossos d’Esquadra) początkowo zamknęła sprawę jako wypadek.
Dlaczego śledztwo ruszyło z nową siłą?
Z czasem pojawiły się wątpliwości. Śledczy zauważyli rozbieżności między relacją Jonathana a ustaleniami biegłych. Sprawa została ponownie otwarta, a w październiku 2025 roku status syna zmieniono z świadka na osobę podejrzaną. Policja zaczęła szczegółowo analizować jego telefon, w tym usunięte wiadomości i dane lokalizacyjne.
Dzisiaj, 19 maja 2026 roku, Jonathan Andic został zatrzymany rano w swoim domu w Barcelonie. Został przewieziony do sądu w Martorell, gdzie sędzia nałożył na niego kaucję w wysokości 1 miliona euro, nakaz wydania paszportu oraz zakaz opuszczania Katalonii. Po wpłaceniu kaucji wyszedł na wolność. Oficjalne zarzuty nie zostały jeszcze formalnie postawione, a śledztwo nadal toczy się pod tajemnicą.
Stanowisko rodziny i kontekst
Rodzina Andiców konsekwentnie deklaruje wiarę w niewinność Jonathana. W wydanych wcześniej komunikatach podkreślają, że tragedia była nieszczęśliwym wypadkiem i zapowiadają pełną współpracę z prokuraturą. „Nie istnieją i nie zostaną znalezione żadne dowody obciążające go” – brzmi jedno z ostatnich oświadczeń.
Isak Andic pozostawił po sobie majątek szacowany na około 4,5 miliarda dolarów. Mango, założone w latach 80. wraz z bratem, stało się globalną marką fast fashion. Po jego śmierci firma pozostaje w rękach rodziny, a Jonathan pełni funkcję wiceprzewodniczącego rady nadzorczej.





