He hired himself in the Frog to steal. He extorted over 100 thousand zlotys and thought he could get away with it.

Wyobraź sobie pracownika sklepu, który zamiast po prostu obsługiwać klientów, wymyśla sprytny, ale nielegalny sposób na szybki zysk. Właśnie tak działał 34-latek w jednej z Żabek przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Zatrudnił się tam, by zamawiać luksusowe przedmioty na fikcyjne dane, a potem sprytnie je przejmować. Police zakończyła ten proceder – mężczyzna usłyszał zarzuty.

Jak działał oszukańczy schemat?

Mężczyzna zaczął pracę w lutym 2026 roku. Wykorzystywał stanowisko do składania zamówień w sklepach internetowych na dane fikcyjnych osób. Zamawiał drogie rzeczy – elektronikę, biżuterię, zegarki czy markowe ubrania.

Gdy paczki docierały do sklepu, przekazywał je „kurierowi” – w rzeczywistości swojemu wspólnikowi. Ten wyjmował towar z kartonów, a puste opakowania wracał jako „nieodebrane”. Kluczowe było to, że takie zwroty zdarzały się tylko na zmianie 34-latka, który nie skanował przesyłek. Schemat działał od lutego do maja i przyniósł straty firmie kurierskiej przekraczające 100 tysięcy złotych.

Zatrzymanie i dowody

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Stołecznej Policji zebrali solidny materiał dowodowy. Podczas przeszukania mieszkania zatrzymanego znaleźli część skradzionego mienia, urządzenia do fałszywych zamówień oraz nierozliczone paczki, których nie zdążył przekazać wspólnikowi.

34-latek usłyszał zarzuty przywłaszczenia mienia popełnionego wspólnie z inną osobą, w warunkach recydywy. To oznacza surowszą odpowiedzialność karną. Funkcjonariusze nadal szukają jego wspólnika udającego kuriera.

guest
0 Comments
Related article for 5 sec. Drunk Poles attacked Belarusians in a tram: get to Ukraine