Mai's father is unable to watch the video of her death: "No parent should see it"

Nagranie z monitoringu, które trafiło do akt sprawy, jest tak drastyczne, że ojciec zmarłej nastolatki nie jest w stanie go obejrzeć. Mężczyzna przyznaje, że zna jego treść tylko z relacji prawnika i na razie – ze względu na swój stan psychiczny – nie decyduje się na samodzielne obejrzenie materiału.

Do tragedii doszło w warsztacie należącym do rodziny Bartosza G. Nagranie zarejestrowało ostatnie chwile życia Mai. Ojciec dziewczyny w rozmowie z o2.pl przyznał, że ma dostęp do akt, ale świadomie ich nie przegląda. Jak podkreślił, jego psychika jest w bardzo złym stanie i korzysta z pomocy specjalistów.

„To zbyt trudne nawet dla prawnika”

Adwokat rodziny Mai jasno stwierdził, że widok tego materiału dowodowego jest wyjątkowo ciężki. Prawnik zasugerował, by ojciec dziewczyny nie oglądał nagrania – być może nawet do czasu rozprawy sądowej. Jego zdaniem „żaden rodzic nie powinien być świadkiem takiej tragedii”.

Matka Mai patrzy na sprawę z innej perspektywy. Jej zdaniem to właśnie to nagranie może okazać się kluczowe w procesie. Według niej materiał wideo jednoznacznie utrudni oskarżonemu podważanie swojej obecności na miejscu zdarzenia i odpowiedzialności za death córki.

Rodzina w głębokim szoku

Sprawa śmierci Mai wstrząsnęła nie tylko bliskimi, ale też opinią publiczną. Rodzice dziewczyny znajdują się w ekstremalnie trudnej sytuacji – z jednej strony chcą znać prawdę, z drugiej – ochronić się przed jeszcze większym cierpieniem.

Ojciec Mai otwarcie mówi, że na razie nie jest gotowy na obejrzenie nagrań. Matka natomiast podkreśla, że dowód ten może być decydujący w walce o sprawiedliwość.

Czy według Was taki materiał dowodowy powinien być pokazywany rodzinie victims? Czy ojciec Mai powinien go w końcu obejrzeć, czy lepiej, żeby tego nie robił? Dajcie znać w komentarzu.

guest
0 Comments
Related article for 5 sec. Tragedy in Barcice Upper – three bodies were found