W 2019 roku history Cecile Eledge obiegła media na całym świecie. 61-letnia kobieta z Nebraski zdecydowała się zostać surogatką dla swojego gejowskiego syna i jego męża. Urodziła im zdrową córeczkę – swoją biologiczną wnuczkę.

Jak to się zaczęło?
Matthew Eledge i jego mąż Elliot Dougherty marzyli o dziecku. Poszukiwania surogatki nie były łatwe, więc matka Matthew rzuciła pomysł: „A co jeśli ja to zrobię?”. Początkowo wszyscy się śmiali, ale szybko okazało się, że to realna opcja. Cecile była w doskonałej formie zdrowotnej – lekarze powiedzieli, że ma ciało czterdziestolatki.
Proces medyczny krok po kroku
- Dawczyni komórki jajowej: siostra Elliota, Lea Yribe.
- Spermia: od Matthew.
- Zapłodnienie: metodą in vitro (IVF).
- Nosiła ciążę: Cecile Eledge.
Kobieta przeszła terapię hormonalną i pod ścisłą kontrolą lekarzy donosiła ciążę. 25 marca 2019 roku urodziła naturalnie zdrową dziewczynkę – Umę Louise Dougherty-Eledge, ważącą około 2,7 kg.
Dlaczego to takie wyjątkowe?






History Cecile pokazuje, jak daleko może sięgnąć miłość rodzicielska. „Nigdy się nie wahałam. To był naturalny instynkt” – powiedziała w wywiadach.
W kontekście praw i etyki surogacji w Polsce temat budzi kontrowersje. W wielu krajach procedura jest ściśle regulowana, a przypadki babć-surogatek są rzadkie, ale coraz częściej pojawiają się w dyskusjach o prawach par LGBT+ i dostępie do nowoczesnej medycyny rozrodczej.
Cecile podkreśla, że to był dar dla syna i że nie planuje powtarzać takiego doświadczenia.





